Obecnie You tube Universum

Złóż zamówienie u kuriera

 Złóż zamówienie u kuriera 

Wiele osób oglądało lub czytało film Sekret. Wiele osób próbowało stosować prawo przyciągania i "nie działa"! Działa kochani. Wszystko jest ok. Działa nawet wtedy kiedy nie wiesz..... 

Korzystasz z niego 24 h na dobę 7 dni w tygodniu. 

Przestań więc manifestować to czego nie chcesz i zacznij manifestować to co chcesz. 


Dlaczego łatwiej jest manifestować rzeczy, które nie chcemy? 

Bo dodajemy uczucia. Jeśli mówimy "spóźnię się do pracy" to dodajemy uczucie strachu. 

Kiedy mówimy "oby mnie nie zdradził" to dodajemy również uczucie strachu. 

Kiedy mówimy "nie stać mnie" to również dodajemy uczucie. Jakie?? 


Dlaczego więc nie manifestują się rzeczy, które pragniemy? 

Niby pragniemy. Niby chcemy...... Zwróćcie jednak uwagę na różnice pomiędzy manifestacjami np. "spóźnię się do pracy" a "chciałabym nowy dom". Słowo "spóźnię się do pracy" mówimy jak by to już się dokonało. Słowo "chciałabym nowy dom" to brak, którego jeszcze nie ma. Dodajmy jeszcze emocje. Zdanie "Spóźnię się do pracy" łączy się z emocjami. Nerwy, strach...... Słowo "chciałabym nowy dom" to poniekąd można by rzec miłe emocje ale ich nie przywołujesz. Raczej wchodzi z buta podświadomość i mówi "nie możliwe". 

Ciekawe? 

Bardzo. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i spróbuj sobie przypomnieć sytuację gdzie "przewidziałeś", że coś się stało. 

Opowiem Ci krótką historię. 

W pracy byłam aktywna. Może nie aby komuś lizać tylną część ciała a z nudów. Czas leci szybciej kiedy jesteś zajęty. Jestem również ambitna. Lubię skończyć co zaczęłam. Lubię wdrażać nowe pomysły, lubię skracać sobie pracę np poprzez robienie kilka rzeczy na raz. Jestem człowiekiem planowania. Mogę wykonywać 15 prac na raz pod warunkiem, że cały przebieg zwizualizuję sobie w głowie. Przyszedł czas, że jedna z osób na kierowniczym stanowisku odchodziła. Chęć zarobienia więcej, ładnie wyglądającego CV kusiło. Co więcej? Uważałam, że znam każde stanowisko pracy. Potrafię pracować wszędzie, z każdym. Wręcz porównując siebie na tym stanowisku uważałam, że "należy mi się". Jestem odpowiednią osobą na to stanowisko. Oczywiście jeszcze nie wiedziałam, co mnie czeka ale nie przyjmowałam myśli, że mogą wybrać kogoś innego. Nie znałam wtedy ani prawa przyciągania, ani odpuszczania...... Robiłam to- co uważałam za słuszne a wtedy słusznym było, że mogę zostać kierownikiem i byłabym mega zawiedziona, że to stanowisko przemknie obok mnie.Tydzień później po półrocznej pracy na ostatnim możliwym stanowisku w firmie- dostałam stanowisko kierownika. Super! I tak mi się ono należało! 

Co to ma wspólnego z prawem przyciągania? 

Otóż sporo ponieważ prawo przyciągania to nie tylko manifestacja czy słowa. Nie marzyłam o tej pracy przed snem. Nie mówiłam nikomu, że chcę to stanowisko. Po prostu wiedziałam, że mi się ono należy. Przyjęłam to za fakt. Za fakt dokonany. Coś co mam już w kieszeni. Bez myśli, marzeń. I co? Otóż prawo przyciągania to to- czym jesteś. Kim jesteś. To wiara gra tutaj pierwsze skrzypce i jeśli coś wiesz, że będzie- to się to dzieje. Od cała filozofia. 

Dlaczego więc tak trudno manifestować "mam pieniądze?" 

Sama się na tym łapałam. Jako dziecko nie było problemu z pieniędzmi. Miałam je. Jak nie miałam to zarabiałam aby mieć pieniądze na lód pinokio czy oranżadę. Nie martwiłam się tym. Kiedy dorosłam, zaczęłam chodzić do pracy. 8 h dziennie, 6 dni w tygodniu. Więcej czasu spędzałam aby iść do pracy, wykonywać ją, przygotowywać się do niej a jedyny dzień wolny to......niedziela. Po pewnym czasie kiedy następowało "przebudzenie" czułam się jak w pułapce bo jak nazwać to, że większość czasu poświęcacie pracy gdzie zarobicie jedynie na rachunki? No? Ew. jeszcze na jakieś papierosy czy coś tam. Pieniędzy było tyle, że zaczęłam mówić "kupię następnym razem", "nie stać mnie", "mało zarabiam". I co?? Złapałam sama siebie w sidła ale dzięki temu, bogatsza o nowe doświadczenia mogę przekazać je wam. 

Otóż pamiętacie jak mówiłam, że jesteście tym, czym emanujecie? Jeśli emanujecie brakiem to właśnie brak dostaniecie. Jeśli nie macie kasy to jej nie będziecie mieć. 

Jak więc zjeść ciastko i mieć ciastko? 

Być jak dziecko bo tylko wtedy znajdziecie się w królestwie a to królestwo to nic innego jak właśnie ten dobrobyt, który chcecie. Tak..... jesteście Bogami. Bogami, którzy uzdrawiają i uśmiercają. Bogami, którzy potrafią wszystko. Jak na górze tak na dole. 

Prawo przyciągania działa na wszystko

Dokładnie! Na wszystko. Zdrowie, pieniądze i co tam sobie pomyślicie. Jeśli czujesz smutek to składasz zamówienie na smutek. Wszechświat właśnie to da Tobie. Jeśli nosisz żal to właśnie żal dostajesz w życiu pod różną formą. Jeśli nosisz złość to złość dostaniesz. Jeśli mówisz "życie jest trudne". Wcale nie jest ale nosząc to przekonanie to właśnie życie przynosi Ci takie momenty abyś Ty odczuł trudności w każdej formie. 

Prawo przyciągania działa. Dodaj uczucie a masz jak w banku. 

Podsumowanie:  

Złóż zamówienie u kuriera. Tak jak w internetowym sklepie. Wchodzisz na stronę, wybierasz odpowiedni produkt, dodajesz do koszyka, kupujesz i masz. 

Nie pytaj kiedy będzie. Nie czekaj bo czekać możesz sporo czasu. Po prostu zachowuj się tak jak byś to miał. Spróbuj odczuć jak się czujesz już to mając? Co robisz z tą rzeczą? 

Ćwiczenia: 

1. Ćwiczenie z drabiną od kochanego neville Goddard. Przed snem wyobraź sobie drabinę. Wyobraź sobie z jakiego materiału jest wykonana. Jaką ma wysokość. Szerokość a nawet temperaturę kiedy ją dotykasz. Chwyć ją jedną ręką. Chwyć drugą. Postaw nogę. Postaw drugą i do góry! Po stopniach. Wczuj się jakbyś już wchodził. Jesteś na górze? Doskonale. Teraz zejdź tak samo jak wchodziłeś. I tak aż zaśniesz. Wizualizuj 3 noce. Po 3 nocach będziesz miał fizycznie możliwość wejścia na drabinę. Zobaczysz ją opartą o cokolwiek a nawet będzie to jako forma drabinki basenowej. 

2. Totolotek: Przed snem zobacz liczbę. Jedną liczbę, którą chcesz zobaczyć. Tak jak w przykładzie z drabiną, wymyśl liczbę i dosłownie oglądaj ją z każdej strony. Dodatkowo możesz widzieć ją jako np ilość jabłek, chmurek czy cokolwiek sobie wymarzysz. Widzisz ją? Dodaj uczucie radości, że ją widzisz. Za tydzień puść totolotek. Zobaczysz, że właśnie ta liczba padnie w losowaniu. Pamiętaj- wiara. To najważniejsze. 

3.Rzut kostką: To fajne ćwiczenie na "wiarę". Zanim rzucisz kostką chciej jakąś liczbę. Proste, szybkie i na prawdę działa. 

Zacznij od małych kroków. Jeśli Twoja "wiara" jest mała to nic. Urośnie wraz z ćwiczeniami. 

A może Twój mąż ma przynieść Ci kawę? Może ma Cię odwiedzić przyjaciółka, która nigdy nie ma czasu? 

Daj znać jakie masz ćwiczenia! 

Masz pytania? 

Napisz: Twojeuniversum@o2.pl

 


Komentarze

Popularne posty