26.04.2021 dziwne wesele, wiele nieruchomości.......
26.04.2021 dziwne wesele, wiele nieruchomości....... Dzisiejszy sen pamiętam jakby przez mgłę. Ktoś z moich znajomych brał ślub. Nie pamiętam jak to się stało, że byłam przed drzwiami budynku skąd wychodziła Panna młoda wcześniej. Widziałam nieopodal porzucony kwiat i miałam poczucie, że sąsiedzi będą źli, że zostawiła ona coś na placu. Uznają to za zaśmiecanie. Państwo młodzi jakby zabrali swoich gości na wycieczkę po "bloku" zagadkowego. Był to wykupiony blok z pokojami, gdzie były zagadki rożnego rodzaju. Coś jak "dom strachów" z tym, że z zagadkami. Na półpiętrze na najwyższym poziomie usłyszałam głos wpatrując się w piękny klucz wiszący na ścianie. Nad tym kluczem widniał nr 4. Usłyszałam głos "oni nie widzą, że jestem tuż za ścianą". To tak jakby ten klucz miał pasować do ukrytego zamka, gdzie te drzwi prowadziłyby do rozwiązania zagadki czyli do tego osobnika. Miałam poczucie, że to był mężczyzna lat ok 50 z brzuszkiem. Średniej budowy. Nie wiem...