25.09.20 schronienie i dziwna choroba
25.09.20 schronienie i dziwna choroba
Już spory czas nie śniło mi się coś konkretnego co by mnie zastanowiło,zaniepokoiło czy abym po prostu zapamiętała. Ostatnimi czasy snów po prostu nie pamiętam co jest dziwne ponieważ rzadko kiedy tak bywało. Dzisiejszy sen również Pamiętam jak przez mgłę. Na wstępie proszę was o wyrozumiałość jeśli chodzi o błędy w pisowni. Pierwszy raz publikuje informacje poprzez telefon. Często telefon robi niespodzianki.
Pamiętam jak przez mgłę jakąś osobę. Chciałabym powiedzieć że to był chłopak lat około 25 30 o ciemnych krótkich włosach ,szczupły, serce dobre. Dlaczego Chciałabym powiedzieć że to był chłopak? Niestety nie pamiętam dokładnie i Wyczuwam też lekką damską energię.. może po prostu był tak delikatny? Pamiętam jedynie że był to chłopak mi bliski jakby przyjaciel. Nie był to mężczyzna typu " wybranek". Uczucia jakie zywilam do niego były całkowicie inne niż żywi się do człowieka. Mężczyzna bowiem podoba nam się lub nie. Jest tylko kolega lub partnerem. Rozumiecie? Tam tego nie było. Nie znałam go i miałam tą świadomość jednak zywilam uczucia większe niż do kolegi A mniejsze niż gdyby był ziemskim partnerem. Po prostu to akceptowałam, dbałam.. pamiętam też jakby po prostu zemdlał i stracił przytomność. Nie wiem co to miało znaczyć Ale miałam świadomość że niedaleko są też jego rodzice. Bardzo niejasny sen. Zapewne wyjaśnienie wróci za kilka dni.
Drugi aspekt był taki że weszłam do siebie do pracy. Światła były przygaszone. Miałam świadomość że jeszcze nie będzie klientów... nagle drzwi otworzyły się i wyszło pełno ludzi. Czy ludzie po prostu weszli do mnie do pracy .Jakby oczekiwali na coś. Ktoś obok mnie stał.Ktoś mi bliski i tak popatrzyłam na niego ,ucieszyłam się że ci ludzie przyszli i miałam wrażenie że po prostu będę miała więcej pracy ale dwie kobiety dziwnie się zachowywały .Miałam wrażenie że były one zza granicy- czyli nie tutejsze i zerkały przez okno z lekkim niepokojem tak jakby patrzyły czy coś lub ktoś idzie, jakby się chroniły.Światlo w pracy nadal było przygaszone.
Tej nocy miałam kiepski sen. Często się budzilam. Mało sypiam tj organizm potrzebuje mniej wypoczynku. Mimo że pół nocy nie spalam to byłam w miarę wyspana.
Jeśli chodzi i ten sen z pokojem..... na początku miałam wrażenie że u mnie w firmie będzie więcej ludzi których będę mogła obsłużyć. Ostatnio kiepsko przędzie firma i cieszę się z każdego klienta. Mam jednak wrażenie że to nie o to chodzi. Tu chodzi o coś całkiem innego. Te dwie kobiety... Miałam świadomość że nie mówią w moim języku. Nie są tutejsze. Zobaczymy.... na pewno nie omieszkam was poinformować 🥰🥰
Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętajmy kiedy piszemy komentarz zachowujemy się grzecznie. Jesteśmy tu aby sobie pomagać