Jak odpuścić????
Jak odpuścić????
Ostatnio miałam bardzo ciekawą rozmowę z jedną z osób, którą nie znam. Dało to natchnienie do napisania kolejnego artykułu.
Jak odpuścić??
Możemy zdawać sobie sprawę z problemu i uporczywego trzymania się go jednak nie potrafimy sobie odpuścić. Po co to robić? Warto jednak zastanowić się nad tym bo jak to powiedział Ajahn Brahm (którego kanał również serdecznie polecam) "ciągłe trzymanie szklanki powoduje że boli nas ręka". Te piękne słowa są tak doskonale ujęte, że lepiej się tego wyjaśnić nie da.
Otóż przysłużę się tutaj przykładem, który będzie zapewne strzałem w dziesiątkę. Poznaliśmy chłopaka. Świetnego chłopaka. Było ok, jednak po pewnym czasie coś w środku nas mówi, że fascynacja gaśnie. Pomijamy fakt powodów, których zapewne jesteście ciekawi ponieważ najważniejszą rzeczą jaką się dzisiaj zajmiemy to "odpuszczanie". Fascynacja gaśnie a na drodze staje konkurencja. W głębi duszy wiemy, że to już nie ma sensu ale coś nas trzyma i ciągnie. Coś nie pozwala nam podjąć decyzji. Jak odpuścić? I po co to robić??
Jeśli jakimś cudem postanowiłeś, że chcesz odpuścić to muszę Ci bardzo pogratulować ponieważ jesteś świadom problemu. Dobrze, że jesteś świadom problemu bo problem zawsze da się rozwiązać. Gorzej jeśli tego problemu byś nie widział. Jesteś świadom tego, że chcesz "dać sobie spokój". Coś w głębi Ciebie popycha Cię ale być może Twoje Ego Ci na to nie pozwala. Co to jest Ego? To takie ja, które zostało jakby "zaprogramowane" przez Matrix. Ego w skrócie to "jesteś lepszy, zarobisz więcej, skoczysz dalej, możesz więcej". Być może Twoje Ego mówi "jesteś lepszy niż konkurencja" lub "chcesz tego, chcesz tego". Być może w Tobie jest uczucie, którego się boisz. Zdaj sobie z nich sprawę. Jak wyglądał świat zanim poznałeś tą osobę, której nie chcesz zostawić? Czego brakowałoby Tobie gdyby on czy ona odszedł? Czy boisz się samotności? Czy to przez osamotnienie nie chcesz odpuścić?
Odpuszczanie może dotyczyć nawet myśli i jest to dobry krok aby podejmować świadome decyzje. Odpuszczenie spowoduje, że wyczyścisz umysł aby zdać sobie sprawę czy tak na prawdę nie chcesz załatać dziury po czymś np po nieudanym związku miesiąc temu. Czasami zdaje nam się że się zakochaliśmy i mylimy to z załataniem dziury. Po miesiącu czasu jednak doznajemy olśnienia i zdarza nam się, że ranimy przy tym drugą osobę.
Najlepszy sposób na odpuszczanie? Na początek odpuść myśli typu "a co by było gdyby". To strasznie męczące a nawet wyniszczające. Nie możesz spać a Twój organizm się nie regeneruje. Twoje myśli stają się potem realistycznym problemem ponieważ jak wiesz najpierw jest myśl a potem się wszystko urzeczywistnia. Wycisz się. Wyrzuć śmieci z umysłu i daj sobie odetchnąć od natręctw. Najlepszym sposobem jest medytacja. Jest najtańsza, można wykonywać wszędzie. Siadasz wygodnie, zamykasz oczy i obserwujesz ciemność. Na początku w głowie będzie tłok. Ogromny tłok. Myśli będą przepływać. Różne myśli. Nawet takie że właśnie złapał Cię skurcz w łydkę od siedzenia po turecku. Pozwól na przepływ myśli. Niech się pojawią i odchodzą. Po pewnym czasie ucichną a Ty będziesz obserwował ciemność. Po pewnym czasie zdasz sobie sprawę, że ta ciemność wcale nie jest kruczo ciemna. Ciemność, która nawet jest fascynująca. Sam dojdziesz do własnych doznań.
Drugą rzeczą jaką musisz sobie znaleźć to zajęcie. Może jest coś na co nigdy nie miałeś czasu? Może nigdy nie piłeś szampana pod prysznicem?? A może nigdy nie czytałeś książki w wannie? A może zawsze chciałeś zbudować karmnik?? Zwykłe rzeczy, które dają radość. Zwykłą ale za razem ogromną radość i przyjemność.
Wizualizacja. Kiedy Twoje myśli "atakują" Cię za bardzo stwórz własne pole wyciszenia. Wyobraź sobie krajobraz w którym chciałbyś być. Może to być wymarzony dom lub zwykła polana. Kiedy tam wchodzisz- zostawiasz swoje myśli poza tą wizualizacją. Tam jesteś tylko Ty i przyjemność. Nie ma strachu, lęku, nerwów. Jesteś tylko Ty. Pomaga również wizualizacja, że słońce na niebie ogrzewa Cię. Promienie otulają Cię całego, przenikają Tobą oczyszczając Cię ze wszystkiego. Jesteś wypełniony białym światłem a Twój organizm regeneruje się.
Wizualizować również możemy poprzez odcięcie. Wyobraź sobie siebie pod wodospadem. Woda obmywa Cię od czubka głowy po stopy. Woda, która spada na czubek Twojej głowy oczyszcza Cię ze złych i negatywnych myśli. Negatywne myśli odpływają wraz z wodą, która Cię obmyła.
Szczerze mówiąc kiedy ja praktykowałam tą taktykę było wspaniale ale miałam lekkie "poczucie winy", że ta "skażona" woda płynie do rzeki, potem do oceanu i że ktoś może się nią zatruć. Ale zaraz po tym przychodziła wizualizacja oczyszczalni dla innych ludzi. Zobacz.... właśnie tak myśli codzienne odchodzą na poczet innych.
Spróbuj.....
A może masz własne sposoby? Podziel się nimi w komentarzu!
Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętajmy kiedy piszemy komentarz zachowujemy się grzecznie. Jesteśmy tu aby sobie pomagać